Witamy na blogu specjalistycznym serwisu Spokój Ducha

Antropofobia czyli strach przed ludźmi

 
 
 
Antropofobia - co to takiego?
 
Antropofobia to zaburzenie, w którym występuje lęk, strach przed ludźmi. Osoba cierpiąca na antropofobię odczuwa wszechogarniający i ciągły lęk przed spotkaniami towarzyskimi i zawodowymi. Stresuje się rozmową z ludźmi, publicznymi wystąpieniami, uczestnictwem w przyjęciach i imprezach, chodzeniem na randki. Antropofobikowi wystarczy nawet przejście obok drugiej osoby, aby poczuć lęk. Taka osoba, gdy poczuje na sobie wzrok innego człowieka, może nawet zemdleć.  
 
Strach przed ludźmi nie jest wywołany realnym zagrożeniem i osoba chora zdaje sobie sprawę, ale nie jest w stanie nad tym zapanować. Fobia społeczna często mylona jest z nadmierną nieśmiałością. Osoba cierpiąca na fobię społeczną odczuwa lęk przed sytuacjami społecznymi brak chęci do rozmowy.
 
Jakie są objawy fobii społecznej?
 
Fobia społeczna jest uznawana za chorobę cywilizacyjną. Najczęsciej występuje pomiędzy 17. a 30. rokiem życia, zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Charakteryzuje ją lęk przed relacjami interpersonalnymi i odrzuceniem oraz ośmieszeniem. Przyczynami tego zaburzenia są czynniki psychologiczne, społeczno-kulturowe genetyczne a także neurobiologiczne. Do objawów natomiast należą: czerwienienie się, drżenie rąk i mięśni, duszności, przyspieszone bicie serca oraz nadmierna potliwość. Fobia ta może prowadzić do izolacji społecznej.
 
Czym jest antropofobia?
 
Antrofobia jest zaburzeniem lękowym  z grupy fobii. W tym przypadku jest to lęk przed ludźmi w ogóle. Osoby z antropofobią odczuwają niepokój, nudności i ciągłą potrzebę korzystania z toalety. Objawy tej fobii, które możemy zauważyć, to: czerwienie się i drżenie rąk. Zachowania takie mogą się nasilać aż do pojawienia się lęku panicznego. Antropofobik może odczuwać lęk nawet przed członkami własnej rodziny pomimo iż taki problem jak konflikty rodzinne go nie dotyczą.
 
Jak poradzić sobie z lękiem?
 
W terapii antropofobii stosuje się psychoterapię poznawczo-behawioralną oraz leczenie farmakologiczne. Terapia poznawczo-behawioralna przynosi najlepsze rezultaty w grupach, prowadzona przez psychoterapeutę.

    
   
 

Lęk przed odrzuceniem

 
 
 
 
Lęk a niskie poczucie własnej wartości 
 
Niektóre odrzucenia mogą nie sprawiać nam większego kłopotu lecz niektóre - szczególnie odrzucenia przez znaczące dla nas osoby - mogą nas całkiem sparaliżować oraz załamać.
 
Strach przed porzuceniem jest związany z niskim poczuciem własnej wartości, stylem przywiązania pozbawionym poczucia bezpieczeństwa oraz brakiem stabilizacji emocjonalnej. Osoby o wysokiej wrażliwości na odrzucenie z niepokojem oczekują oznak odtrącenia, bez wahania (często błędnie) je interpretują i reagują na nie zbyt przesadnie.
 
Nawet jeśli zachowanie drugiej osoby jest niejednoznaczne, ludzie o wysokiej wrażliwości na odrzucenie są bardziej skłonni oczekiwać zamierzonego odrzucenia i spostrzegać je niż ludzie o niskiej wrażliwości na odrzucenie.
 
Szukanie dziury w całym 
 
Zwiększona troska o to, czy będzie się odrzuconym, z kolei może mieć zgubne konsekwencje dla relacji interpersonalnych. Na przykład, osoby o wysokiej wrażliwości na odrzucenie w związkach miłosnych mają większą skłonność do spostrzegania nieczułego zachowania ich partnera jako zamierzonego odrzucenia, czują się mniej bezpiecznie i czują się bardziej nieszczęśliwe w swoim związku niż osoby mniej wrażliwe na odrzucenie.
 
Samospełniająca się przepowiednia 
 
Dlaczego osoby o wysokiej wrażliwości na odrzucenie czują się niezadowolone ze swoich związków? Pośród kobiet cechujących wysoka wrażliwość na odrzucenie przewidywane odrzucenie prowadzi do wzrostu wrogości a także spadku wsparcia okazywanego partnerowi. Towarzyszy temu uczucie beznadziejności. Wśród mężczyzn mocno wrażliwych na odrzucenie możliwość bycia odrzuconym prowadzi do wzrostu zazdrości, zaborczości i chęci kontrolowania swojej partnerki. Wszystkie te reakcje na odrzucenie mogą przyczynić się do realizacji samospełniającego się proroctwa, które stopniowo osłabia poziom relacji, pojawia się brak zaufania w związku. Ostatnio prowadzone badania wykazały, że osoby cechujące wysoka wrażliwość na odrzucenie z większym prawdopodobieństwem będą w relacjach, które się zakończą, w porównaniu z osobami o niskiej wrażliwości na odrzucenie. Zatem, gdy osoby o wysokiej podatności na odrzucenie spodziewają się realnego lub spostrzeganego zagrożenia, interpretują je lub reagują na nie, w rezultacie ostatecznie stwarzając sytuacje, w których doświadczają dokładnie tego, czego sobie nie życzą.
 
Strategie radzenia sobie 
 
Podsumowując: badania sugerują, że ludzie z wysokim i kruchym poczuciem własnej wartości dążą do poczucia własnej wartości, używając innych strategii niż ludzie z niskim i niestabilnym poczuciem własnej wartości. W sytuacji zagrożenia osoby z wysokim i kruchym poczuciem własnej wartości reagują bezpośrednią obroną przed zagrożeniem; ogarnia ich wtedy wrogość, niechęć oraz gniew, przez co w konsekwencji stają się mniej sympatyczni. Osoby o niskim i kruchym poczuciu własnej wartości skłaniają się do poszukiwania upewnienia ze strony innych co do tego, że inni ich cenią. Na początku, przynajmniej w zetknięciu z obcymi, stają się bardziej sympatyczni. Jednak ich potrzeba wsparcia duchowego wydaje się być nienasycona, szybko więc mogą dostrzec odrzucenie i brak aprobaty u innych, na co reagują dystansując się lub wyrażając gniew i ostatecznie niszczą relację tą korozyjną metodą. Często towarzyszy temu uczucie samotności.
 
Dążenie do poczucia własnej wartości nie ogranicza się do ludzi, którzy czują się bezwartościowi lub takich, którzy mają wysokie poczucie własnej wartości. Badania sugerują, że dążenie do poczucia własnej wartości nie dotyczy zwykłego poziomu poczucia własnej wartości i wiąże się z poczuciem wartości, które jest kruche, niestabilne i uzależnione, a zwłaszcza z takim, które wymaga zewnętrznego potwierdzenia.
 
Uwolnij się od walki z samym sobą
 
Uwolnienie się od tych autodestruktywnych zachowań i reakcji zmienia nasz świat. Reakcje uwarunkowane są sposobem radzenia sobie z tym, co, w gruncie rzeczy, jest iluzją. Możemy ich nie lubić, tak jak nie lubimy innych negatywnych aspektów naszego życia, ale odrzucając je, wymieniamy tylko jedne autodestruktywne zachowania na inne. Natomiast gdy je zaakceptujemy, przestajemy tłumić swoje uczucia.

    
   
 

Trauma - czy można o niej zapomnieć?

 
 
 
Niewidzialne blizny
 
Traumę można nazwać blizną, gdyż bardzo często pojawiają się bodźce, które przypominają człowiekowi o bolesnym zdarzeniu. Następuje ponowne rozdarcie, otwarcie starych ran i częściowy powrót w przeszłość. Życie pełne jest nieprzewidywalnych, często niebezpiecznych zdarzeń, które rzutują na całość ludzkiego funkcjonowania.
 
O traumie możemy powiedzieć wtedy, kiedy na psychikę jednostki destrukcyjnie zadziałało pewne wydarzenie, okoliczność lub wstrząsająca sytuacja. Istota traumy związana jest z urazem. Uraz powoduje narastanie, niekończącego się bólu lub lęku, któremu często towarzyszy poczucie beznadziejności. Powtarzające się sytuacje, które wywołują poczucie zagrożenia bądź inne negatywne emocje, szczególnie traumatyczne są często nie do zniesienia. Stanowią ogranicznik w rozwoju, zatrzymują drogę i zniekształcają obraz własnego ja. Sytuacja traumatyczna może być źródłem zaburzeń psychicznych, takich jak nerwice i fobie. Może również wywoływać ciągłe uczucie zakompleksienia, przygnębienie, napady złości a także strach przed ludźmi.
 
Skutki traumy 
 
Całą istotę traumy można porównać do wytwarzania się na podłożu lękowym tendencji agresywnych bądź innych, poprzez które ofiara urazu dąży do zrównoważenia zagrożenia lub przywrócenia utraconych możliwości. Osoba po urazie najczęściej nie jest w stanie racjonalnie i obiektywnie zareagować na podobne zdarzenie lub też okoliczność. Często również zdarza się, że ktoś nie jest do końca świadomy minionych zdarzeń i pielęgnuje głęboko w nieświadomości bolesne doświadczenia. Trauma powinna zostać zrozumiana a także pełni poznana, ponieważ może prowadzić do rozpadu w różnych dziedzinach życia. Może stać się poważnym zagrożeniem w tworzeniu tożsamości, rujnować poczucie bezpieczeństwa i odbierać jednostce sens funkcjonowania. Czasem problem związany z traumą przejawia się na zupełnie niedotyczących tego zjawiska polach: osoba popada w konflikty rodzinne czy nawet romans w pracy.
 
Pozostawieni sami sobie
 
Trauma jako głębokie zranienie staje się oderwanym elementem, który przeszkadza w zintegrowaniu w całość. Człowiek bez pomocy zaczyna wchodzić w konflikt z własnym ja, jego droga rozwoju nieco się zawęża. Rana prędzej czy później daje o sobie znać, dlatego uciekanie od dawnego traumatycznego przeżycia jest całkowicie błędnym kołem. Zawsze pojawi się czynnik, który sprowokuje ujawnienie się tej stłumionej, traumatycznej części. Wszystko to, co nagromadziło się w psychice człowieka, po ciężkim doświadczeniu – musi zostać uwolnione. Tylko wtedy można powrócić do równowagi i harmonii pozwalającej żyć.
 
Rekonstrukcja wydarzeń 
 
Tylko ból, który pozwolimy sobie doświadczyć, jest w stanie przeminąć. Rekonstrukcja traumatycznych wydarzeń wymaga powrotu do przeszłości, choć pozwolenie sobie na nią może dawać poczucie pogrążenia w żalu „na wieczność”. Nie wiadomo, jak długo musi trwać ten proces, ale wiadomo, że zawsze kiedyś się kończy. W każdym przypadku, po jakimś czasie przychodzi moment, w którym opowiadanie traumatycznej historii przestaje wzbudzać intensywne uczucia. Ból przestaje być tak mocny, a przeżyta strata staje się jednym z wielu, nadal ważnym, ale nie podstawowym i definiującym nasze życie, wspomnieniem.
 
Jeśli mamy do opłakania doświadczenie traumy m.in. związanej z przemocą, potrzebna jest profesjonalna pomoc psychologiczna. Zwrócenie się o nią, nie jest wyrazem słabości, tego typu doświadczeń nikt nie jest w stanie przezwyciężyć samemu. Jest okazaniem zdrowej troski o siebie, i o odzyskanie energii do mierzenia się życiem, które nam pozostało…

    
   
 

Rozstanie z partnerem, czyli jak zakończyć związek?

 
 
 
Dobry sposób na zerwanie?
 
Myślisz: “Chcę zakończyć związek”. Nie istnieje możliwość, by zerwać znajomość i zakończyć relację bez zranienia drugiej osoby. Zatem czy  istnieje dobry sposób na zerwanie? Jak to zrobić, by obniżyć cierpienie i złość naszego partnera do minimum? Czy w sytuacji, gdy ktoś nas zdradził, okłamał, wyrządził inną krzywdę – mamy prawo zakończyć znajomość w taki sam nieprzyjemny sposób – by to zapamiętał? Jak się rozstać z kimś, kto nie pozwala nam odejść?
 
Kończenie relacji nigdy nie jest łatwe. Jedyną sytuacją, gdy łatwo jest się rozstać to "pusty" związek - gdy partnerów już nic ze sobą nie łączy, myślą o sobie chłodno, obojętnie, nie ma nawet już negatywnych emocji i konfliktów. Jednak rzadko związek dwojga ludzi dojdzie do takiego punktu całkowitego znieczulenia na siebie.
 
Powody rozstań
 
W większości rozpadających się relacji jeden lub oboje partnerów mają powody, by chcieć zakończyć związek. Na ogół te powody to: brak zaufania w związku, brak szacunku, niechęć do partnera, brak czasu dla siebie, nuda i trwanie w codziennej rutynie, brak zrozumienia w związku, a także konflikty małżeńskie czy zdrada.
 
Bez względu na powody rozstania nie ma jednego "dobrego" sposobu na zakończenie związku. W jaki sposób "najlepiej" się rozstać? Chodzi tu o takie rozstanie, w którym rzeczywiście staramy się oszczędzić naszemu partnerowi niepotrzebnego i dodatkowego cierpienia. Sam fakt naszego odejścia będzie i tak trudny. Warto więc pamiętać o kilku kwestiach: Nie wahaj się, jeśli już podjąłaś decyzję - nie wycofuj się, czekanie na jeszcze lepszy i spokojniejszy moment nie ułatwi tej rozmowy, daj partnerowi szansę na dowiedzenie się, co się stało - na omówienie tego, co się działo w związku, na zrozumienie, co nie grało, co było zbyt trudne. Dla wielu osób taka rozmowa jest bardzo ważna - jeśli zrozumieją, że było wiele czynników, które wpłynęły na rozstanie, a nie tylko to, "że byli zbyt mało wartościowi" dla nas - pomoże im się to pogodzić z rozstaniem i nie będzie aż tak obciążające w ich przyszłych związkach.
 
Nie rozstawaj się w emocjach 
 
Poza tym warto pamiętać o tym by nie kończyć związku pod wpływem emocji, złości i kłótni. Porzucony partner często przez długi czas zadręcza się tym, co się stało i przede wszystkim - dlaczego nastąpiło rozstanie. Jeśli czujemy, że zbliżamy się do granicy własnej wytrzymałości - lepiej powiedzieć partnerowi, że wrócimy do rozmowy albo do spotkania, gdy emocje trochę opadną - czyli zakończyć kłótnię bez kończenia  od razu związku. Pamiętaj by nie szukać zemsty - jeśli rozstaliście się pod wpływem negatywnych zachowań partnera, np. po jego agresji czy zdradzie. Poza chwilową ulgą lub satysfakcją często zaczynamy się wikłać we wzajemne pretensje i niechęć. Jeśli nie chcemy już być razem - odejdźmy, zostawiając cały "brud" za sobą.
 
Jesteś szczęśliwy w swoim związku?
 
 
Jeśli czujesz się nieszczęśliwy w obecnym związku, zastanów się poważnie nad jego zakończeniem. Warto podejmować ryzyko, gdyż bycie samemu nie zawsze oznacza bycia samotnym, natomiast uczucie samotności w związku zawsze boli najbardziej. Rozstanie zawsze rani, z czasem ból mija. Być może kiedyś, gdy emocje ucichną do końca uda Ci się nawiązać przyjaźń z byłym partnerem.

    
   
 

Gdzie moja motywacja?

 
 
 
Nie chce Ci się nic. Najchętniej w ogóle nie wychodziłbyś z łóżka, do pracy, na uczelnię czy do sklepu. Nie masz ochoty na oglądanie filmów, czytanie książek. Spotkania ze znajomymi też nie wchodzą w grę, no bo… jakimi znajomymi? Sport? Czasem biegasz do lodówki lub na poranny tramwaj, kiedy już zmusisz się do opuszczenia swojego domu. Co się dzieje? Jak sprawić, by mieć więcej motywacji? Jak zaprosić ją w swoje cztery ściany?
 
Brak mi motywacji do życia

Jest to duży problem i najpierw należy zastanowić się, co jest tego przyczyną. Najbardziej błahą może być po prostu lenistwo lub nieodpowiednia dieta (za dużo tłuszczu, cukrów prostych, ciężkich potraw czy słodyczy). Przyczyny mogą być też o wiele bardziej poważne, głębsze. Na przykład utrata kogoś bliskiego, ogromne niepowodzenie w życiu (strata pracy, utrata płynności finansowej, podjęcie złej deccyzji). Mimo wszystko, należy przemyśleć, dlaczego nie masz motywacji? Co cię ogranicza? Znajdź coś, co lubisz robić lub co kiedyś sprawiało Ci przyjemność i… zacznij to robić znowu. Może to gra na gitarze? Gra w gry komputerowe? Czytanie powieści kryminalnych? Oglądanie komedii? Gotowanie? Jazda na rowerze?
 
Brak mi motywacji do pracy

Przyczyną może być nieodpowiednia praca, w której ani się nie rozwijasz, ani nie spełniasz. Najłatwiej powiedzieć - zmień ją - ale nie zawsze jest to możliwe. Jeżeli nie musisz utrzymywać rodziny i dzieci, ani też nie masz na głowie kredytu, nie jest to aż tak ryzykowne, by ją zmienić. Kiedy natomiast nie utrzymujesz tylko siebie, staje się to już o wiele trudniejsze. Pomyśl, dlaczego brakuje Ci motywacji do pracy? Nie lubisz jej? Nudzi cię? Może za mało zarabiasz? Jeżeli jest taka możliwość, porozmawiaj z szefem o podwyżce, awansie, zmiany stanowiska. Jeżeli nie, może faktycznie spróbuj ją zmienić? No, chyba że jednak ją lubisz, a jest to chwilowy brak motywacji. Takie okresy również się starzają i najepiej je przeczekać. Spróbować znaleźć jakiś czynnik zapalny, dla którego chętniej będziesz się do niej wybierał. Może… po to, by spełnić swoje marzenia? Nowy samochod? Motocykl? Wycieczka za granicę czy dookoła świata? Koncert ulubionej kapeli? Kupno nowych mebli? Realizacja pasji?
 
Brak chęci do nauki

To akurat dopada każdego. Lepiej jest robić wszystko, cokolwiek niż tylko się uczyć. Kiedy trzeba się do tego zabrać, cały dom lśni czystością. Jak jednak się do tego przekonać? Pomyśl, że lepiej nauczyć się teraz, zdać egzamin czy kolokwium i mieć wony czas, kiedy nadejdzie sesja poprawkowa. Poza tym, im wcześniej zaczniesz, tym na większy luz będziesz mógł sobie pozwolić. Jeżeli studiujesz kierunek, który umożliwi Ci potem wykonywanie dojść odpowiedniego zawodu (np. medycyna, prawo, budownictwo), lepiej przykładaj się do nauki. Niech Twoją motywacją będzie to, że nie chcesz, by komuś przez to, że czegoś się nie nauczyłeś stała się krzywda. Skup się, wyłącz Internet, telewizor, radio i zabierz się do pracy.
 
Poczucie beznadziejności

Często przyczyną braku motywacji może być poczucie beznadziejności. No, ale jak jemu zapobiec inaczej, niż działając? Masz kompleksy związane z wagą czy wyglądem zewnętrznym? Zacznij uprawiać sport! Do wyboru masz całą masę dyscyplin: rower, piłka nożna, koszykówka, siatkówka, tenis, pływanie czy najtańsze z nich - bieganie. Twoje życie nie ruszy z miejsca, dopóki sam tego nie zrobisz. Podczas uprawiania sportu wydziela się więcej hormonów szczęścia (endorfin), więc brak motywacji do działania powinien zniknąć wraz z pierwszym kilometrem. Na co czekasz? Zakładaj buty i biegaj. Nie dość, że poprawisz kondycję i wygląd zewnętrzny, to jeszcze zwrócisz na siebie uwagę innych osób. No, i będziesz szczęśliwszy. Kompleksy powinny znkinąć.
 
Potrzebuję motywacji!
 
Mam nadzieję, że ten artykuł dał Ci wiele do myślenia i mnóstwo powodów i okazji, by na każdym kroku łapać motywację. Pamiętaj, jeżeli kiedykolwiek ją stracisz, zawsze zastanów się dlaczego tak się stało i przeczytaj ten tekst ponownie. Powinna się odnaleźć. Trzymamy kciuki.

    
   
 

<< Nowsze 1 2 3 4 5 6 7 Starsze >>

Powered by CuteNews